×

Ostrzeżenie

JFolder::create: Ścieżki nie ma wśród ścieżek open_basedir

Wydrukuj tę stronę

Makina

Trzy dni temu do naszego domu trafiła Makina (imię zostawiliśmy). Trochę niepokoiłam się, jak kotka zostanie przyjęta przez naszego 5-letniego kocura. Nie było jednak z tym problemów. Stefan raczej był ciekawy nowego przybysza. 
Pierwszy dzień był dla Makiny bardzo stresujący. Ze swojego ukrycia pod kaloryferem wyjrzała dopiero wieczorem. Ale na każdy ruch, czy próbę podejścia bliżej reagowała ucieczką. Tego dnia nic nie zjadła, ani nie wypiła. Pobawiła się tylko chwilę sama. Drugi dzień, to poznawanie się wszystkich domowników, ale w końcu coś zjadła i wypiła, a koło południa zaczęły się pierwsze wycieczki po mieszkaniu. Trzeci dzień, to już pełna aklimatyzacja. Koty ganiają się (głównie Makina goni Stefana), kicia wchodzi gdzie tylko może, wszystko gryzie i wyjada karmę z miski starszego kumpla.
 
Pozdrawiamy serdecznie 	    	  </div>
	  	  	  <!-- Item fulltext -->
	  <div class=

Używamy plików cookies m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że zgadzasz się na umieszczenie ich w Twoim urządzeniu końcowym. Więcej informacji na temat cookies Informacje o cookies.Nie pokazuj więcej